Dni krzyżowe w tradycji Kościoła 16 maja 2020

Fot. Rafał Dąbik, „Idzie polami panna majowa”, Torzeniec 2014

 

               Zwyczaj obchodzenia z procesją przydrożnych kapliczek i krzyży w poniedziałek, wtorek i środę przed uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego nosi miano „dni krzyżowych”. Dawniej zwano je dies rogationum (dni błagalne) albo po prostu rogationes. Nazwy te wiążą się z charakterem obchodów związanych w tych dniach z solennymi modlitwami, postem i prośbami.

Od zarania dziejów Kościół poświęcał wiele czasu na wytrwałą modlitwę błagalną o Boże zmiłowanie we wszystkich potrzebach duszy i ciała, a w szczególności o dobre urodzaje. W pierwotnym Kościele często celebrowano procesje błagalne: stałe – powtarzające się corocznie lub nadzwyczajne – w szczególnych potrzebach, na przykład w czasie zarazy.

Początki dni krzyżowych

Genezy nabożeństwa dni krzyżowych szukamy w dawnej Galii, gdzie około roku 470 biskup diecezji Vienne (Francja) św. Mamert zaprowadził je w związku z klęskami nieurodzaju, trzęsienia ziemi i wojny. Uczynił to, jak podaje jedna z XIX-wiecznych encyklopedii katolickich, „dla przebłagania gniewu Bożego i uśmierzenia klęsk wówczas tam grasujących”. Procesje pokutno-błagalne trwały trzy dni.

Rytuał Piotrkowski z 1631 roku dowodzi, że biskup Mamert nie był pierwszym, który wprowadził zwyczaj tych szczególnych obchodów w Kościele, a jedynie przywrócił je, biorąc wzór od samego św. Augustyna, który określił je mianem dies compunctionis et poenitentiae.

Za przykładem św. Mamerta poszły inne Kościoły w Galii. Pierwszy synod w Orleanie (511 r.) rozpowszechnił dni krzyżowe w całej dzisiejszej Francji i odtąd zaczęły nosić one nazwę Rogationes. W piśmiennictwie Cezarego z Arles (ok. 470-542) zachowały się trzy homilie nawiązujące do obchodów dies rogationum. Rzucają one światło na charakter tych dni, głęboko zakorzenionych w pobożności. Cezary zachęca wiernych do wnikliwej refleksji nad czytaniami biblijnymi, prosi o modlitwę, odmawianie psalmów, post, żal za grzechy i jałmużnę. Podobne zwyczaje rozprzestrzeniły się wkrótce w Hiszpanii, a na przełomie VIII/IX wieku za czasów papieża Leona III (795-816) powyższe obchody zaprowadzono w Rzymie, nazywając je litaniae minores (litania mniejsza), w odróżnieniu od wprowadzonej wcześniej przez Grzegorza Wielkiego (+604 r.) litaniae maiores — procesyjnego śpiewu litanii do świętych Pańskich. Miało to stanowić przeciwwagę dla pogańskiej procesji organizowanej przez rodzimy politeizm we wspomnienie św. Marka Ewangelisty (25 kwietnia).

Galijskie teksty liturgiczne zostały zaadoptowane przez liturgię rzymską dopiero w XIII wieku, choć XI-wieczne Ordo Romanus wspomina o diakonach przywdziewających czarne szaty, a oracje poprzedzały wezwania flectamus genua — „klęknijmy”. W czasie Mszy opuszczano radosny w swej treści hymn „Chwała na wysokości Bogu”. Od XII wieku „wielka litania” celebrowana 25 kwietnia każdego roku zaczęła zyskiwać na coraz większym znaczeniu poprzez uczestnictwo w niej samego papieża, który wkrótce z myślą o „litanii mniejszej” ogłosił trzy kościoły „stacyjne” zgodnie z trzema dniami modlitw przed czwartkiem Wniebowstąpienia: poniedziałek — Rzym u św. Marii Większej, wtorek — u św. Jana na Lateranie, środa — u św. Piotra w Watykanie.

Można zapytać, dlaczego w okresie wielkanocnym wprowadzono aż dwa typy dni (obok dni krzyżowych także dni kwartalne) o charakterze pokutnym. Zaniepokojony tym stanem rzeczy Amalary z Metzu (+ ok. 850 r.) napisał: „Dziwię się, jak w naszym Kościele mógł przyjąć się zwyczaj poszczenia, skoro święci Ojcowie mówią, że należy zaniechać postu w okresie Pięćdziesiątnicy”.

Przebieg nabożeństwa i najważniejsze teksty mszalne

W regionach rolniczych dni krzyżowe cieszyły się sporą popularnością ze względu na ich charakter odpowiadający potrzebom wiernych zamieszkujących tereny wiejskie — czas modlitw o dobre urodzaje i zbiory.  Przebieg nabożeństwa poznajemy na podstawie dawnych rytuałów i kancjonałów. Podczas procesji śpiewano Litanię do wszystkich świętych, na jej zakończenie odprawiano Mszę Świętą. W średniowieczu w procesjach brali udział królowie, magnaci, władze danego miasta i lud — ubrany w stroje pokutne. W niektórych miejscowościach poświęcano popiół i posypywano nim uczestniczących w procesji. Jeśli ktoś z duchowieństwa nie brał udziału w pochodzie, prawo kanoniczne zobowiązywało go do samodzielnego odmówienia Litanii (po łacinie) pod sankcją grzechu ciężkiego. Temat właściwego zaangażowania kleru w celebrację dni krzyżowych (rodzaje pacierzy kapłańskich i dodatkowych modlitw mszalnych) dokładnie omówił P. J. B Herdt w trzecim tomie swojego znakomitego dzieła z 1799 roku zatytułowanego Sacrae liturgiae praxis.

Zaś znany polski liturgista opisuje treść dni krzyżowych, czyli „dni próśb” w ten sposób: „W dniu św. Marka i w trzy ostatnie dni przed Wniebowstąpieniem wychodzi z kościoła parafialnego procesja i udaje się do innego kościoła lub kaplicy, śpiewając Litanię do wszystkich świętych. W czasie publicznych potrzeb, nieszczęść odbywają się nieraz przed wystawionym Przenajświętszym Sakramentem błagalne modły połączone ze śpiewem suplikacji «Święty Boże», «Przed oczy Twoje»” (M. Dybowski, Liturgika, Poznań-Warszawa-Lublin 1949, s. 109).

Procesja dni krzyżowych była pozostałością po dawnej procesji stacyjnej, którą niegdyś często odprawiano zwłaszcza w Wielkim Poście, a w tygodniu wielkanocnym prawie codziennie. Wierni gromadzili się w którymś z kościołów wcześniej do tego celu wyznaczonym (eccelsia collecta). Kapłan ubrany w fioletową kapę, w towarzystwie asysty i ministrantów klękał przed ołtarzem. Rozpoczynano śpiew antyfony: „Powstań, o Panie, wesprzyj nas i ratuj nas dla imienia Twego. Alleluja (Ps 43,26); Boże, słyszeliśmy na własne uszy; ojcowie nasi opowiadali nam… (Ps 43,2)”. Następnie zaczynano śpiewać Litanię, na wezwaniu „święta Maryjo” wierni wraz z biskupem i duchowieństwem udawali się procesjonalnie do innego kościoła zwanego stacyjnym (statio), kontynuując śpiew Litanii do wszystkich świętych i Kyrie Eleison.

Mszał rzymski przewidywał szereg modlitw błagalnych, które poprzedzał Psalm 69. Oto jedna z nich: „Boże, od którego święte pożądania, dobre rady i sprawiedliwe pochodzą uczynki: udaruj sługi Twoje pokojem, którego świat dać nie może, ażeby serca nasze przykazaniom Twoim były posłuszne i aby dni nasze, wolne od bojaźni nieprzyjaciół, pod Twoją opieką spokojnie płynęły”.

Pierwszego dnia w kościele stacyjnym odprawiano Mszę Świętą zwaną od początku Introitu Exaudivit („Usłyszał głos mój z świątyni swojej”; Ps 17,7). Wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i poleciwszy wszelkie ludzkie pragnienia, Kościół wyrażał w tym dniu „pewność zwycięstwa nad Sercem Bożym”. Wszystkie teksty mszalne zawierają pocieszającą obietnicę, że wytrwałe nasze modlitwy zostaną wysłuchane, a w Eucharystii otrzymujemy zadatek i rękojmię tego wysłuchania. Podczas dni krzyżowych zwyczajowym postem była wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

Dawna kolekta z poniedziałku dni krzyżowych odznacza się dziecięcą prostotą: w strapieniach wierni mają pokładać ufność w dobroci Bożej i prosić o obronę we wszystkich przeciwnościach. W pierwszym czytaniu św. Jakub zapewnia, że „usilna prośba sprawiedliwego ma wielkie znaczenie”; przykład Eliasza potęguje tę ufność jeszcze bardziej. Werset allelujatyczny również tchnie wdzięczną i radosną ufnością w dobroć i miłosierdzie Boże: „Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, bo na wieki miłosierdzie Jego!”. W Ewangelii Pan Jezus poucza o potędze wytrwałej modlitwy. Całą treść Ewangelii można by porównać do tryptyku, którego środkową część stanowią wzbudzające otuchę słowa Zbawiciela: „Proście, a będzie wam dane…”. Po obu zaś stronach widzimy dwa obrazy: natarczywego przyjaciela i proszące dziecko bądź też nieskorego do wyświadczenia przysługi przyjaciela i troskliwego ojca. W antyfonie na ofiarowanie już z góry dziękujemy za wysłuchanie naszych próśb i za obronę w ucisku. Można pojmować tę antyfonę także jako dziękczynienie Kościoła za odkupienie nas przez śmierć Chrystusa. Sekreta wyraża dwie prośby (negatywną i pozytywną): ażeby ofiara Mszy Świętej wyzwoliła nas z więzów naszej nieprawości i żeby nam wyjednała dary miłosierdzia Bożego. Antyfona na Komunię ponownie przytacza przewodnią myśl Ewangelii: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie…”. Zapewnia nas o tym ten sam Chrystus, który jako rękojmię naszego zbawienia karmi nas swoim Ciałem. W modlitwie po Komunii prosimy o to, abyśmy mocą przyjętego Sakramentu wzrastali w prawdziwej miłości Bożej: „Gdy wśród utrapień spożywamy dary Twoje, niechaj pociecha Twa wzmaga naszą miłość ku Tobie”.

Jak wyglądają dni krzyżowe po Soborze Watykańskim II?

Sobór Watykański II zgrupował Rogationes wraz dniami kwartalnymi i pozostawił decyzji poszczególnych Konferencji Biskupów czas i formę obchodów tych dni oraz dostosowanie ich do potrzeb różnych krajów. Formularze mszalne na poszczególne dni poleca się czerpać z Mszy w różnych potrzebach, by najbardziej odpowiadały intencjom modlitw.

Konferencja Episkopatu Polski 30 września 1969 roku postanowiła zachować litaniae minores, polecając odprawiać procesje błagalne, sprawować Mszę Świętą w poniedziałek, wtorek i środę po szóstej niedzieli Wielkanocy.

Obecnie dni krzyżowe nazywane są dniami modlitw o dobre urodzaje i za kraje głodujące. Poleca się też organizować procesje błagalne. W poniedziałek odprawia się Mszę Świętą „w okresie zasiewów”, we wtorek — „o uświęcenie pracy ludzkiej” i we środę — „za głodujących”. W okresie specjalnym procesja odbywa się w szatach koloru białego, Litanię do wszystkich świętych śpiewa się na stojąco. Tylko w Polsce dni te nazywamy dniami krzyżowymi, gdyż procesje te obrały za swój kierunek krzyże stojące w polu, przy których odprawiano nabożeństwa błagalne.

Według nowego kalendarza liturgicznego Kościół w dni krzyżowe oraz w suche dni (czyli kwartalne dni modlitw) zanosi błagania do Boga o obfite plony ziemi i pracy ludzkiej oraz o zaspokojenie potrzeb człowieka, a nadto dziękuje Bogu za otrzymane z Jego rąk dobrodziejstwa. Formularze mszalne na poszczególne dni dobiera się spośród wotyw odpowiadających potrzebom i intencjom modlitw.

Kościół obchodzi dni krzyżowe — czas modlitw błagalnych o dobre urodzaje zapewniające dostatek chleba powszedniego. Modlitwy o dobry urodzaj są właściwie rozwinięciem wezwania z Ojcze nasz: „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. W roku liturgicznym uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przypada czterdziestego dnia po zmartwychwstaniu i kończy okres Wielkanocy. Tradycyjnie jest to czwartek, ale w Kościele polskim od 2004 roku za pozwoleniem Watykańskiej Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego obchodzona jest w niedzielę po czterdziestym dniu od zmartwychwstania. Nie zmienił się natomiast termin dni krzyżowych — nadal jest to poniedziałek, wtorek i środa w tygodniu obchodów. Celem organizowanych w tych dniach procesji jest dziękowanie Panu Bogu za otrzymane dobrodziejstwa i prośby o błogosławieństwo dla urodzajów. Błogosławi się wtedy pola, wierni modlą się o ochronę ziemi przed gradobiciem, suszą i innymi klęskami oraz o dobry urodzaj.

Procesje te zastąpiły dawny rytuał rolniczy zwany okrążaniem pól, którego celem prawdopodobnie było wyznaczanie granic pola oraz ochrona upraw przed klęskami żywiołowymi, czarami i złymi mocami. Na ziemiach polskich okrążanie pól odbywało się w dwóch terminach: na wiosnę — na dobry początek prac polowych, pomyślny wzrost zbóż i obfite zbiory; na jesieni, po zebraniu plonów — dla ciągłości wegetacji roślin i urodzaju w roku następnym. Z czasem wiosenne okrążanie pól złączone zostało ze świętami kościelnymi i zamieniło się w procesje prowadzone przez duchowieństwo, jesienne przybrało postać wielkich biesiad i obchodów dożynkowych. W tradycji polskiej dniami modlitw o urodzaje (oprócz dni krzyżowych i wspomnienia św. Marka, 25 kwietnia) są także: 15 maja — wspomnienie św. Izydora Oracza, a także 19 lub 25 maja — wspomnienie św. Urbana, papieża, patrona rolników.

W niektórych stronach naszego kraju zachował się zwyczaj, że przy okazji dni krzyżowych zakopuje się butelkę dokumentalną, w której na papierze czerpanym wypisuje się imię i nazwisko proboszcza i wikariuszy, biskupa, papieża i tym podobne.

W wielu polskich parafiach ciągle kultywuje się obchody dni krzyżowych. Warto zadbać, aby zwyczaj wychodzenia z modlitwą poza kościoły — do pobliskich krzyży i kaplic nie ograniczał się jedynie do procesji Bożego Ciała. Dni krzyżowe mogą być czasem intensywnych i wspólnych modłów, które integrują i wzmacniają lud, zwłaszcza zamieszkujący tereny rolnicze. Na miarę naszych możliwości dołóżmy starań, aby ten prastary zwyczaj nigdy nie zaginął.

ADAM MATYSZEWSKI, opoka.org

Św. Izydor Oracz 12 maja 2020

Święty Izydor żył w Hiszpanii na przełomie XI i XII wieku. Urodził się w Madrycie  ok. 1080 roku. Wychowywany był w bojaźni Bożej, miłości  i posłuszeństwie rodzicom. Unikał zła, szanował starszych, a wszystkie polecenie wykonywał sumiennie. Dzielił się z ubogimi wszystkim, co miał. Był bardzo pobożny, jego życie wypełniała ciężka praca na roli, modlitwa, miłosierdzie względem ubogich i oddanie Matce Bożej. Swą pobożnością, pracą, skromnością, pokorą zjednywał sobie ludzi.

Zmarł  w spokoju 15 maja 1130 roku. Pochowany został na cmentarzu św. Andrzeja w Madrycie. W 1170 roku jego śmiertelne szczątki przeniesiono do kościoła, w którym jako dziecko otrzymał chrzest. Cuda jakie działy się na jego grobie ściągały mnóstwo pielgrzymów. Po blisko 500 latach wydobyto jego ciało. Okazało się, że pachniało wonnościami i przez ten czas nie poddało się rozkładowi.

Do grona błogosławionych zaliczył go papież Paweł V w 1619 roku. Ciało św. Izydora przeniesiono do Madrytu i tam zbudowano w 1620 r.  barokowy kościół ku jego czci (w latach 1885-1993 był katedrą). W 1622 r. papież Grzegorz XV wyniósł Izydora do chwały świętych.  Odtąd Hiszpanie nie zaznali głodu, ani chorób, ani zarazy. Przybywający do jego grobu chorzy ludzie odzyskiwali zdrowie. Nawet pył z grobu świętego przywracał mowę, wzrok, słuch, zdrowie i siły. Zimą, gdy wszystko było pokryte śniegiem,  tylko grób Izydora był wolny od śniegu. Szczypta ziemi z grobu św. Izydora wrzucona w rolę, użyźniała glebę.  Cuda, które dokonały się za życia Izydora i te, które wyprosili nad grobem Świętego jego czciciele są świadectwem słów Jezusa, które Izydor przez całe swoje życie realizował: „O cokolwiek poprosicie Mego Ojca w imię moje –  to otrzymacie”.  I to było powodem, że św. Izydor  dokonywał rzeczy po ludzku sądząc niemożliwych.

Dzień jego wspomnienia obchodzono początkowo w Białą Niedzielę, potem 10 maja. Papież Paweł VI w nowej reformie kalendarza ustalił dzień wspomnienia na 15 maja.

Pierwszy życiorys świętego Izydora napisał Diakon Jan ok. 1275 roku. Stąd wiadomości o Izydorze pochodzą z przekazu ludowego, więc w wielu miejscach są nieścisłe.

Pochodził z bardzo biednej, ale szczerze religijnej rodziny. Wychowywany był według zasady: „Módl się i pracuj, a Bóg ci dopomoże”. Od  dzieciństwa Izydor pomagał swoim rodzicom w pracy. W spadku od rodziców otrzymał jedynie pług.  Kiedy Arabowie zdobyli i splądrowali jego miasto, wraz z rodziną przeniósł się na wieś.

Bieda w domu zmusiła Izydora jako młodzieńca do pracy w charakterze parobka u zamożnego sąsiada Juana Vargasa. By zarobić na utrzymanie, w pocie czoła uprawiał rolę, orał i siał.

Z tego czasu pochodzi piękna legenda. Oskarżono Izydora przed panem, że jest próżniakiem, co dzień spóźnia się do pracy, ponieważ modli się kosztem swoich obowiązków. A przecież bierze za to zapłatę. Zdziwiło to gospodarza, u którego pracował, gdyż powierzone mu prace były zawsze na czas wykonane. Postanowił jednak podpatrzeć Izydora. I faktycznie. Izydor później od innych przyszedł do pracy. Lecz, gdy tylko zaczął orać po jednej i po drugiej stronie przy nim pojawili się dwaj mężowie w białych szatach, który osobne prowadzili pługi i odwalali skiby. Innym razem, nie dowierzając temu, co zobaczył poprzednio, Vargas ujrzał Izydora zatopionego modlitwie, a orkę za niego wykonywał Anioł Boży. Zapytany któregoś dnia przez gospodarza o to, co zobaczył, Izydor odpowiedział: Codziennie w modlitwie prosiłem Boga, aby mi w pracy błogosławił i pomagać raczył, więc sądzę, że są to Aniołowie, których mi w tym celu zsyła . Odtąd też i chlebodawca jeszcze bardziej go polubił.  Dostrzegając sumienność, pracowitość i uczciwość Izydora,  Vargas wyznaczył go na zarządcę swego majątku. Swoje obowiązki wykonywał sumiennie, dbał o gospodarstwo i pomnażał w ten sposób plony. Dbał o zwierzęta,  karmił je, oszczędzał  w pracy, pielęgnował w zagrodzie.

Izydor umiał łączyć modlitwę z pracą, stając się wzorem dla chrześcijańskich rolników. Modlitwą uświęcał codzienne czynności. W modlitwie znajdował pokrzepienie i spokój. Z modlitwy czerpał siły do wspomagania bliźnich.  Modlitwą zaczynał każdy dzień i każdą pracę. Po przebudzeniu, wczesnym rankiem, modlitwą wielbił Pana Boga i nucił pobożne pieśni.  Skłaniał  innych do modlitwy. Ponieważ sam nie był wykształcony, modlił się o mądrość, a z nauki Kościoła czerpał cele dla swojej pracy i swojego życia.  Swoje uciski, niepowodzenia i trudności  znosił z cierpliwością i wtedy również  zwracał się ku Panu Bogu, często śpiewając hymny dziękczynne.  Jego modlitwom polecano się w najcięższych przypadkach, często doznając cudownych jej skutków. Tego doświadczył i sam gospodarz, u którego pracował. Córka Juana Vargasa po długiej i ciężkiej chorobie umarła. Stroskani rodzice uciekli się do pośrednictwa Izydora. Ujęty wielką litością nad smutkiem swoich gospodarzy, Izydor upadł na kolana, a po chwili gorącej modlitwy wskrzesił dziewczynkę wobec wielu osób tam wówczas zgromadzonych.

Na jego przykładzie widać, że każda praca może dać człowiekowi dużo satysfakcji i być twórcza wtedy, kiedy jest wykonywana z miłością.

Również sam św. Izydor oraz jego żona, bł. Maria Toribia (z Cabez), doświadczyli wielkiego dobrodziejstwa za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny, do której mieli wielką cześć. Żyli spokojnie i szczęśliwie. Pewnego dnia ich kilkuletni synek wpadł do głębokiej studni. Nieszczęśliwi rodzice widząc, że wszelka ludzka pomoc już  na nic się przyda, ze łzami zaczęli wołać pomocy Matki Bożej. Nie zawiodła ich ufność w Jej opiekę. Woda w studni nagle sama się podniosła i wyrzuciła na wierzch dziecko żywe i zupełnie zdrowe, mimo że znajdowało się długi czas pod wodą i wszyscy byli pewni, że już nie żyje.

Izydor potrafił być miłosiernym względem bliźnich. Szczególnie wtedy, gdy przekonał się, iż mimo niesłusznych oskarżeń, jakie przeciw niemu zanosili inni służący, zawsze był dla nich pełen miłości. Chętnie służył swoją pomocą innym pracującym razem z nim na polu. Zawsze miał dla innych czas. Początkowo słudzy nie rozumieli jego postawy. Jednak z biegiem czasu, obserwując postępowanie Izydora, stopniowo  zaczęli się do niego przekonywać. Przyczyniło się do tego kilka cudownych zdarzeń.

Pewnego dnia Izydor przechodził koło pasącego się pod lasem stada owiec swego pana. Z lasu wyskoczył ogromny wilk i na oczach wszystkich pasterzy porwał najpiękniejszego barana. Wszyscy słudzy pobiegli za nim, lecz nie mogli  dogonić. Widząc to Izydor ukląkł i zaczął się modlić. W tej samej chwili wilk padł martwy wypuszczając z pyska żywego, bez żadnego zadraśnięcia barana.

Sława jego świętości i podobnych cudów tak się rozszerzała, że polecano się jego  modlitwom w najcięższych wypadkach. Często doznawano cudownych jej skutków. Swoją głęboką wiarą Izydor dzielił się z bliźnimi.  W pokorze czynił uczynki miłosierdzia względem innych. Pomagał potrzebującym nie oczekując w zamian zapłaty. Wierzył, że  nagrodę otrzyma od Pana Boga. Kalekom dawał jałmużny. Godził zwaśnionych sąsiadów. Nikogo nie obrażał. Szanował prawa innych. Gdy dowiadywał się o nieszczęściu bliźniego, wspierał go, pocieszał i sam starał się naprawić szkodę. Zdarzało się, że przyodziewał nagich, a potrzebującemu oddał ostatni kawałek chleba.  Gdy lud we wsi cierpiał z powodu suszy, Izydor uderzył laską w ziemię, a z tego miejsca wytrysnęło źródło wody.

Kult św. Izydora

Kult św. Izydora dotarł z Hiszpanii do Polski, gdzie popularyzowali go jezuici. Zakładali oni bractwa pod wezwaniem  św. Izydora Oracza, służące objęciu ludności wiejskiej opieką duszpasterską. Uświęcenie rolnictwa i  pracy chłopa zawarte w opiniach o Świętym sprawiło, że jego kult znajdował wyznawców w całej społeczności wiejskiej, w tym, także i wśród osiadłej na wsi szlachty. Zwłaszcza polskie ziemiaństwo, gospodarujące na własnych folwarkach, chętnie utożsamiało się ze statusem rolnika, jakim był św. Izydor.

Odrodzenie kultu nastąpiło w połowie XIX wieku. Święty Izydor patronował wielu sprawom i ruchom. W zniewolonej Polsce ze św. Izydorem na sztandarach wyruszyli w 1848 roku do boju z Prusakami chłopi wielkopolscy, należący do bractwa jego imienia. U schyłku XIX wieku hiszpański Święty został obwołany patronem rolników. Najsilniej kult św. Izydora zakorzenił się i najdłużej przetrwał w rejonach i krajach  o największej tradycji rolniczej (m.in. w Bretanii,   w Bawarii  i w Polsce).

Święty Izydor doznaje szczególnej czci w Madrycie, gdzie w jego uroczystość urządzane są wspaniałe celebry w kościołach oraz festyny ludowe. Jest również patronem Saragossy.

Także w Polsce jako patron rolników doznaje wielkiej czci.

Ikonografia

Świętego Izydora najczęściej przedstawia się jako człowieka pogrążonego w modlitwie. Jego atrybutami są: Anioł, którzy orze podczas modlitwy Świętego, pług zaprzężony w dwa woły, kłosy, różaniec, laska, spod której wypływa źródło.

Imię

Prawdopodobnie imię Izydor wywodzi się od imienia Izydy , bogini egipskiej. W połączeniu z  greckim wyrazem doron = dar, co oznacza: dar Izydy.

Do Polski imię Izydor dotarło w formie łacińskiej. Spotykane jest już  w XV i XVI wieku. Szerzej jednak rozpowszechniło się  w XVIII wieku.  Jako imię żeńskie Izydora występuje niesłychanie rzadko.

Przysłowia ludowe:

– „Na świętego Izydora pusta komora”

-„Na świętego Izydora  bywa często chłodna pora”

-„Święty Izydor wołkami orze, a kto go prosi, temu pomoże”

-„Na świętego Izydora  dla bociana pora”

 

Modlitwy do św. Izydora Oracza

Panie Boże Wszechmogący, Stworzycielu wszechświata i Ojcze nasz, dałeś mi we władanie świętą matkę ziemię, każesz mi ją uprawiać, orać, siać i zbierać, aby uzyskać plony, każesz mi hodować zwierzęta, aby te wytwory Twojej hojności w przyrodzie i mojej pracy służyły za pokarm ludziom; daj mi umysł sprawny i zdrowy, bym mógł czynić dobrze, daj mi serce prawe, bym wytwarzał zdrową żywność i na tyle obfitą, by żywić tych, którzy pracują w innych zawodach; daj mi umysł światły i serce szerokie, abym rozumiał, że pierwszą i najważniejszą rzeczą jest nie szkodzić nikomu, ani ludziom, ani przyrodzie, a potem dopiero abym mógł zapewnić taką ilość pokarmu, by służył wszystkim, którzy go potrzebują. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Litania do św. Izydora Oracza

Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami,

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Święty Izydorze, wierny sługo Boży, módl się za nami

Święty Izydorze, patronie ludzi ubogich,

Święty Izydorze, wzorze ludzi pracowitych,

Święty Izydorze, ozdobo i pociecho nasza,

Święty Izydorze, oraczu błogosławiony,

Święty Izydorze, rolniku szczęśliwy,

Święty Izydorze, pracowniku pobożny,

Święty Izydorze, prostotą urzekający,

Święty Izydorze, mądrości niebieskiej pełny,

Święty Izydorze, Sługo Boży dobry i doskonały,

Święty Izydorze, Sługo Boży łaskawy i cichy,

Święty Izydorze, Sługo Boży pokorny i sprawiedliwy,

Święty Izydorze, Sługo Boży roztropny i miłosierny,

Święty Izydorze, Sługo Boży szczery i bogobojny,

Święty Izydorze, Sługo Boży trzeźwy i cudzego nie pragnący,

Święty Izydorze, Sługo Boży przykazań świętych przestrzegający,

Święty Izydorze, Ojcze ubogich,

Święty Izydorze, mistrzu nabożeństwa,

Święty Izydorze, władzy swej posłuszny,

Święty Izydorze, przez Boga uczony,

Święty Izydorze, z Aniołami zrównany,

Święty Izydorze, między Świętych policzony,

Święty Izydorze, nad królów wywyższony

Święty Izydorze, przez łaskę i miłość tobie daną,

Święty Izydorze, przez pokorę, jałmużnę i miłosierdzie twoje,

Święty Izydorze, abyśmy z grzechów powstali,

Święty Izydorze, abyśmy żywot nasz polepszyli,

Święty Izydorze, abyśmy łaskę Bożą otrzymali,

Święty Izydorze, abyśmy czyny twoje naśladowali,

Święty Izydorze, abyśmy od gniewu Bożego i wszystkiego zła wolni byli,

Święty Izydorze, abyśmy się w tym świecie nie zadomowili,

Święty Izydorze, abyśmy o Panu Bogu zawsze pamiętali,

Święty Izydorze, abyśmy Go sercem całym miłowali,

Święty Izydorze, abyśmy od głodu i wojny zachowani byli,

Święty Izydorze, abyśmy w dzień sądny po prawicy Bożej stanęli,

Święty Izydorze, abyśmy przy śmierci pomocy i ratunku twego doznali,

Święty Izydorze, abyśmy z tobą w niebie Pana Jezusa oglądali,

Święty Izydorze, abyśmy z Maryją i z tobą radości wiecznej zażywali,

Święty Izydorze, wielki Wyznawco,

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 

W.: Ja jestem winnym krzewem,

O.: Mój Ojciec jest rolnikiem.

 

Módlmy się:

O przezacny mieszkańcu niebieski, św. Izydorze, proszę cię pokornie, abyś o mnie, grzeszniku, nędzami i pokusami różnymi doświadczanym, pamiętać raczył przed majestatem Pana, Boga naszego, aby On przez zasługi i przyczynę twoja raczył mnie zachować od wszelkiego zła na duszy i na ciele. A wyproś mi łaskę do wypełniania świętych Jego przykazań i do coraz pobożniejszego życia. Przez św. Izydora, któregoś Boże, przy ciężkich pracach dziwną świątobliwością życia obdarował, daj nam, prosi­my Cię pokornie, abyśmy za jego przyczyna zachowani od wszel­kiego zła, pracując około rzeczy doczesnych, zapracowali sobie na wieczną szczęśliwość. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Boże, spraw, abyśmy dzięki św. Izydorowi, świętemu rol­nikowi, mogli pokonać naszą pychę i zawsze służyć Tobie z poko­rą, w której sobie upodobałeś. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Źródło: http://www.parafiagowino.pl/sw-izydor-oracz

FATIMA – 103. ROCZNICA OBJAWIEŃ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY 12 maja 2020

W chwili objawień Najświętszej Maryi Panny, Łucja de Jesus, Franciszek i Hiacynta Marto mieli po dziesięć, dziewięć i siedem lat. Cała trójka mieszkała w Aljustrel, w miejscu należącym do parafii fatimskiej. Objawienia miały miejsce na małym skrawku ziemi należącym do rodziców Łucji, nazywanym Cova da Iria, i znajdującym się dwa i pół kilometra od Fatimy na drodze do Leirii. Matka Boża ukazała się im na krzewie zwanym ilex, będącym karłowatą odmianą dębu, mierzącym nieco ponad metr wysokości.

Franciszek widział Maryję, lecz Jej nie słyszał. Hiacynta Ją widziała i słyszała. Łucja natomiast widziała, słyszała i rozmawiała z Nią. Objawienia miały miejsce około południa.

Matka Boża podczas objawień w 1917 roku przekazała trojgu pastuszkom trzy tajemnice, zwane tajemnicami fatimskimi.

13 października 1917 roku w Fatimie Matka Boża po raz szósty ukazała się trojgu portugalskim pastuszkom. Dzieciom towarzyszył ogromny tłum. Ludzie pobożni przyszli z nakazu sumienia, inni ze zwykłej ciekawości. Niektórzy znaleźli się tam z obowiązku służbowego. Trzy miesiące wcześniej Maryja zapowiedziała: W październiku powiem wam, kim jestem i czego chcę oraz dokonam cudu, który wszyscy zobaczą, aby uwierzyli. Wezwania Matki Bożej skierowane do ludzi oraz tajemnice, które otrzymały dzieci miały uzyskać potwierdzenie, które powinno przekonać każdego co do prawdziwości objawień.

13 maja w Fatimie będą miały miejsce uroczystości związane z 103. rocznicą początku objawień Matki Bożej w kraju trojga pastuszków.

 

Źródło: fatima.pl

Święty Stanisław – biskup i męczennik, patron Polski 8 maja 2020

Biskup krakowski był gorliwym duszpasterzem. Zginął z ręki króla Bolesława Śmiałego, kiedy sprawował Mszę świętą w kościele św. Michała na Skałce. Jego ofiara przyczyniła się do zainicjowania tradycji niezależności Kościoła od władz państwowych i budowy jego samodzielnego autorytetu w życiu publicznym, która w Polsce była kontynuowana przez kolejne wieki, w odróżnieniu od wielu innych krajów.

Św. Stanisław ze Szczepanowa urodził się ok. 1030 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w 1060 roku, a dwanaście lat później, po śmierci biskupa Lamberta około 1070 roku został biskupem Krakowa. Dał się poznać jako pasterz gorliwy i bezkompromisowy. Konflikt, który wybuchł pomiędzy królem Bolesławem a bp. Stanisławem – jego powód do dziś nie jest w pełni jasny. Chodziło zapewne o krytykę za strony biskupa niemoralnego życia monarchy oraz o obronę poddanych przed jego surowością i brutalnością rządów.

Biskup Stanisław został zabity przez króla podczas Mszy św., którą celebrował 11 kwietnia (lub 8 maja) 1079 roku w kościele św. Michała na Skałce w Krakowie. Ciało biskupa zostało poćwiartowane. Kult św. Stanisława rozpoczął się z chwilą przeniesienia jego zwłok na Wawel, w 10 lat po śmierci. 8 września 1253 roku papież Innocenty IV dokonał uroczystej kanonizacji biskupa Stanisława w bazylice św. Franciszka w Asyżu. W Polsce ogłoszono to na ogólnonarodowej uroczystości w Krakowie 8 maja 1254 roku. Kult św. Stanisława odegrał ogromną rolę w zjednoczeniu rozbitego na dzielnice państwa polskiego. W 1595 r. papież Klemens VIII rozszerzył liturgiczną uroczystość św. Stanisława na cały Kościół.

Jak twierdzą historycy, książęta piastowscy poczynając od Mieszka I aż do XII wieku sprawowali rządy w sposób okrutny, nie licząc się ze swymi poddanymi, i dopiero otwarty bunt bp. Stanisława i wspierających go możnowładców zmienił tę tendencje. Od tego momentu można również mówić o kształtowaniu się niezależnego od władzy świeckiej autorytetu Kościoła na ziemiach polskich, a wręcz o narodzinach tradycji, że Kościół ma prawo do występowania w roli “autonomicznego sumienia” w życiu publicznym, a nie jako religijne ramię wspierające władców. Ta właśnie tradycja naznaczyła całą późniejszą historię Polski i Rzeczypospolitej. A rozwijający się kult św. Stanisława, w kolejnych wiekach umacniał ją, co okazało się zbawienne dla narodu w czasach opresji oraz totalitaryzmów.

Większość polskich diecezji czci św. Stanisława jako głównego patrona. Papież Jan XXIII w 1963 roku ustanowił św. Stanisława – wraz ze św. Wojciechem i Najświętszą Maryją Panną Królową Polski – pierwszorzędnym patronem Polski.

Relikwie św. Stanisława spoczywają w katedrze na Wawelu. W ikonografii chrześcijańskiej św. Stanisław jest przedstawiany w stroju pontyfikalnym z pastorałem. Jego atrybutami są miecz i palma męczeńska. Bywa ukazywany z orłem – godłem Polski.

Tradycja procesji z relikwiami św. Stanisława sięga średniowiecza. Pierwsza procesja odbyła się po kanonizacji biskupa Stanisława w 1253 roku. W ciągu wieków utrwalił się zwyczaj przejścia z relikwiami Świętego w niedzielę po 8 maja, czyli w oktawę uroczystości patronalnej św. Stanisława.

 

Źródło: ekai.pl

 

 

Św. Florian – patron strażaków 4 maja 2020

               Święty Florian urodził się ok. 250 roku (według niektórych źródeł ok. 190 roku) w Zeiselmauer w Austrii. Jego życie przypadło na okres prześladowań chrześcijan. W młodym wieku został powołany do armii cesarza rzymskiego – Dioklecjana. Był organizatorem i dowódcą oddziałów gaśniczych wchodzących w skład armii Imperium rzymskiego. W roku 304 stawił się za prześladowanymi legionistami chrześcijańskimi, za co został skazany na karę śmierci. 4 maja 304 r. poniósł śmierć męczeńską w nurtach rzeki Enns (Anizy).

Św. Florian jest patronem wykonawców zawodów wiążących się z ogniem: strażaków, hutników, kominiarzy, garncarzy, piekarzy. Według jednej z legend Św. Florian już jako dziecko miał dokonywać cudów, podobno miał ugasić pożar domu jednym wiadrem wody.

Florian oficjalnie świętym chroniącym od ognia stał się dopiero w XVI wieku. W 1528 roku w Krakowie wybuchł pożar, który strawił znaczną część miasta, a w szczególności północną część Starego Miasta. Ocalał tam jedynie kościół pod wezwaniem Świętego Floriana. Odczytano to jako znak uznając, że patron uchronił kościół przed ogniem. Od tego też czasu Florian stał się patronem osób walczących z pożarem, opiekunem chroniącym przed ogniem.

Święty Florian przedstawiany jest jako młody żołnierz ubrany w strój legionisty rzymskiego. Przeważnie postać wylewa wodę z skopka (naczynie, wiadro z wodą) na płonący dom lub kościół. Często Florian jest przedstawiany nie jak zwykły legionista, ale jak oficer rzymski czy książę w hełmie i wspaniałej zbroi trzymający w dłoni lancę i proporzec.

Do jego atrybutów należą: kamień młyński u szyi, kolczuga, krzyż (czerwony i biały), miecz, palma męczeńska, płonący dom, orzeł, tarcza, zbroja.

Źródło: strazacki.pl

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski 1 maja 2020

               Kościół katolicki w Polsce 3 maja obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Uroczystość ta została ustanowiona przez Kościół na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej.

Nawiązuje do istotnych faktów z historii Polski – ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza, zawierzenia Polski Matce Bożej na Jasnej Górze przez prymasa Wyszyńskiego oraz nowego Aktu Zawierzenia Narodu Polskiego Matce Bożej, którego dokonał obecny przewodniczący KEP z okazji 1050-lecia chrztu Polski – abp Stanisław Gądecki.

Obchodzona 3 maja uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski została ustanowiona na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej. Jednak już papież Pius X w 1908 r. zezwolił na wpisanie wezwania „Królowo Polski” na stałe do Litanii Loretańskiej. W tym samym roku ustanowił też dla diecezji lwowskiej święto Królowej Polski.

Po zakończeniu I wojny światowej, po uzyskaniu niepodległości przez Polskę, biskupi zwrócili się do Stolicy Apostolskiej z prośbą rozszerzenia tego święta na całą Polskę. Jako datę zaproponowano dzień 3 maja, na pamiątkę pierwszej polskiej konstytucji, która realizowała część ślubowania króla Kazimierza.

 

Papież Benedykt XV zatwierdził święto dla Kościoła w Polsce w 1920 r. Jest ono obchodzone w całym kraju oficjalnie od 1923 r., kiedy to papież Pius XI w 1923 roku na prośbę biskupów zatwierdził święto Maryi Królowej Polski na dzień 3 maja. W 1962 r. Jan XXIII ogłosił Maryję – Królową Polski główną patronką i niebieską opiekunką naszego narodu.

Od 1992 r. (tak, jak w okresie międzywojennym) dzień ten jest świętem narodowym Polski – dla upamiętnienia zarówno uchwalenia konstytucji w r. 1791, jak i święta Królowej Polski.

ekai.pl