„Uradowaliście dziś moje serce”: śladami Jana Pawła II po ziemi łódzkiej 18 maja 2020

Karol Wojtyła – kto z nas nie kojarzy tego imienia i nazwiska? Późniejszy papież Jan Paweł II, poeta, aktor, myśliciel, pielgrzym, miłośnik gór… Pomimo upływu lat Ojciec Święty wciąż jest dla rodaków kimś ważnym, kto wiele zrobił dla Polski i komu wiele zawdzięczają. Jednocześnie jest on swoistym wzorem i autorytetem, o którym pamięć ciągle trwa.

Rok 2020 jest rokiem szczególnym dla uczczenia Jana Pawła II. Osiemnastego maja będziemy obchodzić setną rocznicę urodzin Karola Wojtyły, a 2 kwietnia minęło 15 lat od śmierci papieża.

Z okazji tych okrągłych rocznic pragniemy pokazać Państwu związki Jana Pawła II z regionem łódzkim. Papież odwiedził Łódź i Łowicz nie tylko podczas swoich dwóch pielgrzymek, ale również wcześniej bywał
w Łódzkiem – jeszcze jako kardynał. Także w sercach i pamięci łodzian Ojciec Święty trwale się zapisał, czego są świadectwem liczne pomniki, tablice pamięci, wydarzenia upamiętniające Jana Pawła II.

Te wszystkie ślady Karola Wojtyły mogą Państwo odkryć, oglądając wirtualną wystawę „Uradowaliście dziś moje serce” : śladami Jana Pawła II po ziemi łódzkiej, przygotowaną przez Dział Zbiorów Regionalnych Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Na kolejnych slajdach będą mogli Państwo obejrzeć fragmenty książek i czasopism, dokumenty życia społecznego, zdjęcia i pocztówki, które pokazują więzi Ojca Świętego
z ziemią łódzką.

Wystawa wirtualna powstała na podstawie wystawy stacjonarnej pod tym samym tytułem, którą można obejrzeć w Holu Głównym Biblioteki, i prezentuje tylko część bogatego zbioru materiałów na ten temat.


Serdecznie zapraszamy do oglądania!

Dział Zbiorów Regionalnych

OTWÓRZ WYSTAWĘ

18 maja br. – 100. ROCZNICA URODZIN KAROLA WOJTYŁY – ŚW. JANA PAWŁA II 18 maja 2020

  W 2018 roku minęło 40 lat od chwili wyboru kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, w roku 2019 wspominaliśmy 40-lecie jego pierwszej podróży apostolskiej do Ojczyzny jako papieża Jana Pawła II, a  rok 2020 jest jubileuszem 100. rocznicy Jego urodzin.

Dla nas – rodaków Świętego Jana Pawła II – jest to szczególny czas dziękczynienia za dar życia i posługę Wielkiego Pasterza Kościoła Chrystusowego.

MOŚ, OSIŃSKA, RUBIŚ, CUGOWSKI, PIEKARCZYK, ZIÓŁKO: „NIE ZASTĄPI CIEBIE NIKT” – MUZYCZNY HOŁD –  HYMN Z OKAZJI 100. ROCZNICY URODZIN KAROLA WOJTYŁY – JANA PAWŁA II

 

Zapraszamy do lektury artykułu: https://www.radiomaryja.pl/kosciol/wspomnienie-sw-jana-pawla-ii-2

List Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II 16 maja 2020

Umiłowani Siostry i Bracia!

1. W tym roku świętujemy setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, który przyszedł na świat 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Ten wielki święty wniósł nieoceniony wkład w historię naszego kraju, Europy, świata oraz w historię Kościoła powszechnego. O Karolu Wojtyle powiedziano i napisano już bardzo wiele, dobrze znana jest również jego biografia, która doczekała się licznych ekranizacji. W trudnym dla nas wszystkich czasie – gdy zmagamy się z pandemią koronawirusa i stawiamy pytania o przyszłość naszych rodzin oraz społeczeństwa – warto także zapytać o to, co On dziś miałby nam do powiedzenia? Z jakim przesłaniem zwróciłby się do rodaków w maju 2020 roku?

Jako pierwsze przychodzą nam na myśl słowa, które wypowiedział w homilii rozpoczynającej pontyfikat: „Nie lękajcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” (22.10.1978). Tak, Chrystus wie, co każdy z nas nosi dziś w sobie, On doskonale zna nasze radości, niepokoje, nadzieje, lęki, tęsknoty. Tylko On ma odpowiedź na pytania, które stawiamy sobie w obecnej chwili.

Święty Jan Paweł II był człowiekiem, w którego życiu niezwykle wyraźnie uwidaczniały się cierpienie i niepewność jutra. Jego droga do świętości wiodła przez szereg trudnych doświadczeń życiowych, jak choćby przedwczesna śmierć ukochanej matki czy okrucieństwa II wojny światowej. On przyjmował te wydarzenia z wiarą w to, że historię człowieka ostatecznie prowadzi Pan Bóg, a śmierć nie jest pragnieniem Stwórcy. Gdyby Papież Polak żył dzisiaj, na pewno dobrze rozumiałby osoby, które przebywają w izolacji i kwarantannie. Modliłby się za chorych, zmarłych oraz ich rodziny. Sam przecież wielokrotnie chorował i cierpiał w warunkach szpitalnego odosobnienia, bez możliwości sprawowania Mszy św. z wiernymi. Jego brat Edmund zmarł w wieku 26 lat, jako młody lekarz, kiedy zaraził się od chorej pacjentki, udzielając jej pomocy medycznej. Na jego płycie nagrobnej wyryto napis: „Swe młode życie oddał w ofierze cierpiącej ludzkości”. By upamiętnić swego starszego brata, nasz święty Papież trzymał na swoim biurku lekarski stetoskop. Święty Jan Paweł II rozumiał i cenił pracę lekarzy, pielęgniarek, ratowników i pracowników medycznych, za których często się modlił i z którymi się spotykał.

2. Początek kapłańskiej drogi Karola Wojtyły miał miejsce w czasie II wojny światowej. Wraz ze swoimi rodakami był on ofiarą dwóch totalitarnych systemów: narodowego i międzynarodowego socjalizmu. Obydwa odrzucały Boga. Obydwa wyrosły na pysze, pogardzie dla innych i nienawiści. Obydwa odbierały wolność i godność człowiekowi. Obydwa niosły strach i śmierć. Obydwa te systemy ściśle też ze sobą współpracowały, aby doprowadzić do eksterminacji polskiej inteligencji, a naród polski przekształcić w rzesze niewolników. W tym czasie młody Karol Wojtyła był robotnikiem w kamieniołomach fabryki chemicznej Solvay w podkrakowskich Łagiewnikach.

Następny rozdział księgi życia św. Jana Pawła II to posługa księdza oraz biskupa krakowskiego. Po dwuletnich studiach w Rzymie został wikariuszem i katechetą w parafii w Niegowici, później pracował w Krakowie. Wykładał w seminariach duchownych i na uniwersytetach. 29 września 1958 roku został wyświęcony na biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, a w roku 1964 został jej arcybiskupem metropolitą. Brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II. W roku 1967 papież Paweł VI mianował go kardynałem. W czasach komunistycznego reżimu stanowczo bronił chrześcijańskich wartości. Otwarty na dialog, w każdym widział brata. Nieustannie apelował o poszanowanie godności każdego człowieka. Emanował entuzjazmem duszpasterskim. Wiele serca poświęcał pracy z młodzieżą, studentami, z młodymi małżeństwami. Wycieczki w góry, na narty, obozy na łonie natury służyły mu zbliżaniu ludzi do Boga. Żartował, słuchał i uczył, stawiając młodym wysokie cele i wymagania. „Odkrycie Chrystusa to najpiękniejsza przygoda waszego życia” – mówił najpierw do młodzieży w Polsce, a potem – na całym świecie.

I tak nadszedł historyczny dzień 16 października 1978 roku, gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Tu okazało się, jak ważną postacią w jego życiu był kard. Stefan Wyszyński. Po wyborze na papieża, Jan Paweł II powiedział: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła. Gdyby nie było Jasnej Góry”. Obydwaj byli głęboko związani z sanktuarium jasnogórskim. Tam wszystko zawierzali Matce Bożej.

Wybór kard. Karola Wojtyły na następcę św. Piotra otworzył nowy rozdział nie tylko w jego życiu, ale także w historii Kościoła w Polsce i na świecie. Niespełna rok później zabrzmiały w Polsce słowa modlitwy: „Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Te słowa, wypowiedziane 2 czerwca 1979 roku podczas Mszy św. na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie, stały się momentem zwrotnym w procesie polskich przemian demokratycznych. Dodały odwagi i nadziei, której Polacy wówczas tak bardzo potrzebowali. Dzisiaj – z perspektywy czasu – możemy traktować je jako słowa prorocze.

3. Święty Jan Paweł II głosił Ewangelię na całym świecie. Odwiedził 132 kraje i około 900 miejscowości. Jego nauczanie jest wciąż aktualne. Warto do niego sięgać, także poprzez internet i media społecznościowe, wykorzystując możliwości, które stwarzają nowe technologie. Już w 2002 roku Papież wzywał przecież cały Kościół do wypłynięcia „na głębię cyberprzestrzeni”.

Głosząc konieczność poszanowania praw każdej osoby ludzkiej, Papież bronił najsłabszych i bezbronnych. Dzisiaj, gdy w czasie pandemii koronawirusa świat walczy o każde ludzkie życie, trzeba przypomnieć, że Jan Paweł II domagał się ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Podkreślał, że w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić właściwie ukształtowanego sumienia. Kiedy wielu niepokoją zmiany demograficzne, wyludnianie się i starzenie Europy, jego słowa są nadal aktualną przestrogą: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. W 1991 roku, w Radomiu, św. Jan Paweł II mówił: „Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie”.

Polacy i Polska stanowili bardzo ważną część życia św. Jana Pawła II, który po latach wyznał: „Sprawy mojej Ojczyzny zawsze były i są mi bardzo bliskie. Wszystko, co przeżywa mój naród, wszystko to głęboko noszę w sercu. Dobro Ojczyzny uważam za moje dobro” (audiencja do Polaków z okazji 20. rocznicy pontyfikatu, 1998). Polska była krajem, który Ojciec Święty odwiedzał najczęściej – odbył do Ojczyzny dziewięć pielgrzymek. Przyjeżdżał zawsze z konkretnym przesłaniem do rodaków, dostosowanym do aktualnie panującej sytuacji religijnej i politycznej. Każda z pielgrzymek była traktowana przez Polaków jako narodowe rekolekcje, a w spotkaniach z Papieżem uczestniczyły miliony osób. Święty Jan Paweł II wzywał Polaków do sprawiedliwości społecznej i wzajemnego szacunku. Mówił: „«Jeden drugiego brzemiona noście» – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy «brzemię» dźwigane przez człowieka samotnie” (Gdańsk, 1987).

4. Dla wielu osób świadectwo o prawdziwości Ewangelii, jakie dał całemu światu św. Jan Paweł II, wybrzmiało najbardziej przekonująco wtedy, gdy przyszło mu osobiście zmagać się z cierpieniem i chorobą, a na koniec życia stanąć wobec konieczności śmierci. Po raz pierwszy z doświadczeniem wielkiego cierpienia spotkał się w związku z zamachem na swoje życie 13 maja 1981 roku. Kardynał Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz św. Jana Pawła II i świadek jego świętości, tak wspominał ten niezwykle dramatyczny czas: „Pamiętam, że w momencie zamachu na Placu św. Piotra [Papież] zachował duży spokój i opanowanie, choć sytuacja była dramatyczna, a zagrożenie życia ogromne. Pytany przeze mnie, potwierdził, że odczuwa ból spowodowany przez rany, pokazał też ich miejsca. Nie można jednak mówić o żadnej panice. Zanim stracił świadomość, od razu też zawierzał się Maryi i mówił, że przebacza temu, który do niego strzelił”.

W ostatnim dniu swojej ziemskiej pielgrzymki, 2 kwietnia 2005 roku, Jan Paweł II był pełen wewnętrznego pokoju i poddania się woli Bożej. Jak wspomina kardynał Dziwisz, Papież był „zanurzony w modlitwie, miał świadomość swojego stanu i tego, co się z nim dzieje. Prosił, żeby czytać mu fragmenty Ewangelii według św. Jana, żegnał się ze współpracownikami, przyszedł m.in. kard. Joseph Ratzinger, były siostry zakonne, które mu posługiwały, był także fotograf Arturo Mari. Odprawialiśmy jeszcze Mszę św. ze Święta Miłosierdzia Bożego, stawał się coraz słabszy, z coraz mniejszą świadomością, ale gotowy na przejście do Domu Ojca”.

Podczas pogrzebu Jana Pawła II, 8 kwietnia 2005 roku, wiatr silnym podmuchem zamknął księgę Ewangeliarza znajdującą się na jego trumnie. Tak jakby zamknął księgę jego życia. Na zakończenie uroczystości wierni zebrani na Placu św. Piotra wołali „Santo Subito!” – „Natychmiast świętym!”. W ten sposób prosili, aby Kościół ogłosił to, czego sami byli pewni: ten Papież był człowiekiem prawdziwie świętym!

Cieszymy się bardzo, że 7 maja tego roku – niemal dokładnie w setną rocznicę przyjścia na świat Jana Pawła II – w bazylice pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, gdzie został ochrzczony, za zgodą Stolicy Apostolskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny jego Rodziców: Sług Bożych Emilii i Karola Wojtyłów. Wiemy dobrze, że nie byłoby takiego człowieka, kapłana i biskupa jak Karol Wojtyła, gdyby nie było wielkiej wiary jego Rodziców.

5. Papież Franciszek, który kanonizował Jana Pawła II, we wstępie do książki opublikowanej w Watykanie z okazji stulecia urodzin Papieża Polaka wyznał: „Wiele razy w czasie mojego życia kapłańskiego i biskupiego spoglądałem na niego, prosząc w moich modlitwach o dar wierności Ewangelii, tak jak on dawał o niej świadectwo. (…) Już piętnaście lat dzieli nas od jego śmierci. Może to niewiele, ale to bardzo długo dla nastolatków i młodych ludzi, którzy go nie znali lub którzy mają tylko kilka mglistych wspomnień o nim z dzieciństwa. Z tego powodu w setną rocznicę jego urodzin słusznie było upamiętni

tego wielkiego świętego świadka wiary, którego Bóg dał swojemu Kościołowi i ludzkości” (San Giovanni Paolo II, 100 anni, Parole e Immagini, Prefazione di Papa Francesco [Święty Jan Paweł II, 100 lat. Słowa i Obrazy, Wstęp Papieża Franciszka], Città del Vaticano, Libreria Editrice Vaticana 2020, s. 3, 6).

Od śmierci św. Jana Pawła II ludzie z całego świata modlą się nieprzerwanie u jego grobu w Bazylice św. Piotra. Za jego przyczyną proszą Boga o potrzebne łaski. Dołączmy i my do nich i módlmy się – przez jego wstawiennictwo – w intencjach, które głęboko nosimy w naszych sercach. Prośmy za naszą Ojczyznę, Europę i cały świat. Módlmy się o ustanie pandemii, za chorych, zmarłych i ich rodziny, za lekarzy, służbę medyczną i tych wszystkich, którzy narażają swoje życie dla naszego bezpieczeństwa. Niech setna rocznica urodzin Papieża Polaka będzie dla nas wezwaniem do braterstwa i jedności. Niech będzie źródłem nadziei i zaufania Miłosierdziu Bożemu.

Święty Janie Pawle II, módl się za nami. Amen.

Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Abp Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Krakowski
Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

Dni krzyżowe w tradycji Kościoła 16 maja 2020

Fot. Rafał Dąbik, „Idzie polami panna majowa”, Torzeniec 2014

 

               Zwyczaj obchodzenia z procesją przydrożnych kapliczek i krzyży w poniedziałek, wtorek i środę przed uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego nosi miano „dni krzyżowych”. Dawniej zwano je dies rogationum (dni błagalne) albo po prostu rogationes. Nazwy te wiążą się z charakterem obchodów związanych w tych dniach z solennymi modlitwami, postem i prośbami.

Od zarania dziejów Kościół poświęcał wiele czasu na wytrwałą modlitwę błagalną o Boże zmiłowanie we wszystkich potrzebach duszy i ciała, a w szczególności o dobre urodzaje. W pierwotnym Kościele często celebrowano procesje błagalne: stałe – powtarzające się corocznie lub nadzwyczajne – w szczególnych potrzebach, na przykład w czasie zarazy.

Początki dni krzyżowych

Genezy nabożeństwa dni krzyżowych szukamy w dawnej Galii, gdzie około roku 470 biskup diecezji Vienne (Francja) św. Mamert zaprowadził je w związku z klęskami nieurodzaju, trzęsienia ziemi i wojny. Uczynił to, jak podaje jedna z XIX-wiecznych encyklopedii katolickich, „dla przebłagania gniewu Bożego i uśmierzenia klęsk wówczas tam grasujących”. Procesje pokutno-błagalne trwały trzy dni.

Rytuał Piotrkowski z 1631 roku dowodzi, że biskup Mamert nie był pierwszym, który wprowadził zwyczaj tych szczególnych obchodów w Kościele, a jedynie przywrócił je, biorąc wzór od samego św. Augustyna, który określił je mianem dies compunctionis et poenitentiae.

Za przykładem św. Mamerta poszły inne Kościoły w Galii. Pierwszy synod w Orleanie (511 r.) rozpowszechnił dni krzyżowe w całej dzisiejszej Francji i odtąd zaczęły nosić one nazwę Rogationes. W piśmiennictwie Cezarego z Arles (ok. 470-542) zachowały się trzy homilie nawiązujące do obchodów dies rogationum. Rzucają one światło na charakter tych dni, głęboko zakorzenionych w pobożności. Cezary zachęca wiernych do wnikliwej refleksji nad czytaniami biblijnymi, prosi o modlitwę, odmawianie psalmów, post, żal za grzechy i jałmużnę. Podobne zwyczaje rozprzestrzeniły się wkrótce w Hiszpanii, a na przełomie VIII/IX wieku za czasów papieża Leona III (795-816) powyższe obchody zaprowadzono w Rzymie, nazywając je litaniae minores (litania mniejsza), w odróżnieniu od wprowadzonej wcześniej przez Grzegorza Wielkiego (+604 r.) litaniae maiores — procesyjnego śpiewu litanii do świętych Pańskich. Miało to stanowić przeciwwagę dla pogańskiej procesji organizowanej przez rodzimy politeizm we wspomnienie św. Marka Ewangelisty (25 kwietnia).

Galijskie teksty liturgiczne zostały zaadoptowane przez liturgię rzymską dopiero w XIII wieku, choć XI-wieczne Ordo Romanus wspomina o diakonach przywdziewających czarne szaty, a oracje poprzedzały wezwania flectamus genua — „klęknijmy”. W czasie Mszy opuszczano radosny w swej treści hymn „Chwała na wysokości Bogu”. Od XII wieku „wielka litania” celebrowana 25 kwietnia każdego roku zaczęła zyskiwać na coraz większym znaczeniu poprzez uczestnictwo w niej samego papieża, który wkrótce z myślą o „litanii mniejszej” ogłosił trzy kościoły „stacyjne” zgodnie z trzema dniami modlitw przed czwartkiem Wniebowstąpienia: poniedziałek — Rzym u św. Marii Większej, wtorek — u św. Jana na Lateranie, środa — u św. Piotra w Watykanie.

Można zapytać, dlaczego w okresie wielkanocnym wprowadzono aż dwa typy dni (obok dni krzyżowych także dni kwartalne) o charakterze pokutnym. Zaniepokojony tym stanem rzeczy Amalary z Metzu (+ ok. 850 r.) napisał: „Dziwię się, jak w naszym Kościele mógł przyjąć się zwyczaj poszczenia, skoro święci Ojcowie mówią, że należy zaniechać postu w okresie Pięćdziesiątnicy”.

Przebieg nabożeństwa i najważniejsze teksty mszalne

W regionach rolniczych dni krzyżowe cieszyły się sporą popularnością ze względu na ich charakter odpowiadający potrzebom wiernych zamieszkujących tereny wiejskie — czas modlitw o dobre urodzaje i zbiory.  Przebieg nabożeństwa poznajemy na podstawie dawnych rytuałów i kancjonałów. Podczas procesji śpiewano Litanię do wszystkich świętych, na jej zakończenie odprawiano Mszę Świętą. W średniowieczu w procesjach brali udział królowie, magnaci, władze danego miasta i lud — ubrany w stroje pokutne. W niektórych miejscowościach poświęcano popiół i posypywano nim uczestniczących w procesji. Jeśli ktoś z duchowieństwa nie brał udziału w pochodzie, prawo kanoniczne zobowiązywało go do samodzielnego odmówienia Litanii (po łacinie) pod sankcją grzechu ciężkiego. Temat właściwego zaangażowania kleru w celebrację dni krzyżowych (rodzaje pacierzy kapłańskich i dodatkowych modlitw mszalnych) dokładnie omówił P. J. B Herdt w trzecim tomie swojego znakomitego dzieła z 1799 roku zatytułowanego Sacrae liturgiae praxis.

Zaś znany polski liturgista opisuje treść dni krzyżowych, czyli „dni próśb” w ten sposób: „W dniu św. Marka i w trzy ostatnie dni przed Wniebowstąpieniem wychodzi z kościoła parafialnego procesja i udaje się do innego kościoła lub kaplicy, śpiewając Litanię do wszystkich świętych. W czasie publicznych potrzeb, nieszczęść odbywają się nieraz przed wystawionym Przenajświętszym Sakramentem błagalne modły połączone ze śpiewem suplikacji «Święty Boże», «Przed oczy Twoje»” (M. Dybowski, Liturgika, Poznań-Warszawa-Lublin 1949, s. 109).

Procesja dni krzyżowych była pozostałością po dawnej procesji stacyjnej, którą niegdyś często odprawiano zwłaszcza w Wielkim Poście, a w tygodniu wielkanocnym prawie codziennie. Wierni gromadzili się w którymś z kościołów wcześniej do tego celu wyznaczonym (eccelsia collecta). Kapłan ubrany w fioletową kapę, w towarzystwie asysty i ministrantów klękał przed ołtarzem. Rozpoczynano śpiew antyfony: „Powstań, o Panie, wesprzyj nas i ratuj nas dla imienia Twego. Alleluja (Ps 43,26); Boże, słyszeliśmy na własne uszy; ojcowie nasi opowiadali nam… (Ps 43,2)”. Następnie zaczynano śpiewać Litanię, na wezwaniu „święta Maryjo” wierni wraz z biskupem i duchowieństwem udawali się procesjonalnie do innego kościoła zwanego stacyjnym (statio), kontynuując śpiew Litanii do wszystkich świętych i Kyrie Eleison.

Mszał rzymski przewidywał szereg modlitw błagalnych, które poprzedzał Psalm 69. Oto jedna z nich: „Boże, od którego święte pożądania, dobre rady i sprawiedliwe pochodzą uczynki: udaruj sługi Twoje pokojem, którego świat dać nie może, ażeby serca nasze przykazaniom Twoim były posłuszne i aby dni nasze, wolne od bojaźni nieprzyjaciół, pod Twoją opieką spokojnie płynęły”.

Pierwszego dnia w kościele stacyjnym odprawiano Mszę Świętą zwaną od początku Introitu Exaudivit („Usłyszał głos mój z świątyni swojej”; Ps 17,7). Wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i poleciwszy wszelkie ludzkie pragnienia, Kościół wyrażał w tym dniu „pewność zwycięstwa nad Sercem Bożym”. Wszystkie teksty mszalne zawierają pocieszającą obietnicę, że wytrwałe nasze modlitwy zostaną wysłuchane, a w Eucharystii otrzymujemy zadatek i rękojmię tego wysłuchania. Podczas dni krzyżowych zwyczajowym postem była wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

Dawna kolekta z poniedziałku dni krzyżowych odznacza się dziecięcą prostotą: w strapieniach wierni mają pokładać ufność w dobroci Bożej i prosić o obronę we wszystkich przeciwnościach. W pierwszym czytaniu św. Jakub zapewnia, że „usilna prośba sprawiedliwego ma wielkie znaczenie”; przykład Eliasza potęguje tę ufność jeszcze bardziej. Werset allelujatyczny również tchnie wdzięczną i radosną ufnością w dobroć i miłosierdzie Boże: „Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, bo na wieki miłosierdzie Jego!”. W Ewangelii Pan Jezus poucza o potędze wytrwałej modlitwy. Całą treść Ewangelii można by porównać do tryptyku, którego środkową część stanowią wzbudzające otuchę słowa Zbawiciela: „Proście, a będzie wam dane…”. Po obu zaś stronach widzimy dwa obrazy: natarczywego przyjaciela i proszące dziecko bądź też nieskorego do wyświadczenia przysługi przyjaciela i troskliwego ojca. W antyfonie na ofiarowanie już z góry dziękujemy za wysłuchanie naszych próśb i za obronę w ucisku. Można pojmować tę antyfonę także jako dziękczynienie Kościoła za odkupienie nas przez śmierć Chrystusa. Sekreta wyraża dwie prośby (negatywną i pozytywną): ażeby ofiara Mszy Świętej wyzwoliła nas z więzów naszej nieprawości i żeby nam wyjednała dary miłosierdzia Bożego. Antyfona na Komunię ponownie przytacza przewodnią myśl Ewangelii: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie…”. Zapewnia nas o tym ten sam Chrystus, który jako rękojmię naszego zbawienia karmi nas swoim Ciałem. W modlitwie po Komunii prosimy o to, abyśmy mocą przyjętego Sakramentu wzrastali w prawdziwej miłości Bożej: „Gdy wśród utrapień spożywamy dary Twoje, niechaj pociecha Twa wzmaga naszą miłość ku Tobie”.

Jak wyglądają dni krzyżowe po Soborze Watykańskim II?

Sobór Watykański II zgrupował Rogationes wraz dniami kwartalnymi i pozostawił decyzji poszczególnych Konferencji Biskupów czas i formę obchodów tych dni oraz dostosowanie ich do potrzeb różnych krajów. Formularze mszalne na poszczególne dni poleca się czerpać z Mszy w różnych potrzebach, by najbardziej odpowiadały intencjom modlitw.

Konferencja Episkopatu Polski 30 września 1969 roku postanowiła zachować litaniae minores, polecając odprawiać procesje błagalne, sprawować Mszę Świętą w poniedziałek, wtorek i środę po szóstej niedzieli Wielkanocy.

Obecnie dni krzyżowe nazywane są dniami modlitw o dobre urodzaje i za kraje głodujące. Poleca się też organizować procesje błagalne. W poniedziałek odprawia się Mszę Świętą „w okresie zasiewów”, we wtorek — „o uświęcenie pracy ludzkiej” i we środę — „za głodujących”. W okresie specjalnym procesja odbywa się w szatach koloru białego, Litanię do wszystkich świętych śpiewa się na stojąco. Tylko w Polsce dni te nazywamy dniami krzyżowymi, gdyż procesje te obrały za swój kierunek krzyże stojące w polu, przy których odprawiano nabożeństwa błagalne.

Według nowego kalendarza liturgicznego Kościół w dni krzyżowe oraz w suche dni (czyli kwartalne dni modlitw) zanosi błagania do Boga o obfite plony ziemi i pracy ludzkiej oraz o zaspokojenie potrzeb człowieka, a nadto dziękuje Bogu za otrzymane z Jego rąk dobrodziejstwa. Formularze mszalne na poszczególne dni dobiera się spośród wotyw odpowiadających potrzebom i intencjom modlitw.

Kościół obchodzi dni krzyżowe — czas modlitw błagalnych o dobre urodzaje zapewniające dostatek chleba powszedniego. Modlitwy o dobry urodzaj są właściwie rozwinięciem wezwania z Ojcze nasz: „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. W roku liturgicznym uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przypada czterdziestego dnia po zmartwychwstaniu i kończy okres Wielkanocy. Tradycyjnie jest to czwartek, ale w Kościele polskim od 2004 roku za pozwoleniem Watykańskiej Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego obchodzona jest w niedzielę po czterdziestym dniu od zmartwychwstania. Nie zmienił się natomiast termin dni krzyżowych — nadal jest to poniedziałek, wtorek i środa w tygodniu obchodów. Celem organizowanych w tych dniach procesji jest dziękowanie Panu Bogu za otrzymane dobrodziejstwa i prośby o błogosławieństwo dla urodzajów. Błogosławi się wtedy pola, wierni modlą się o ochronę ziemi przed gradobiciem, suszą i innymi klęskami oraz o dobry urodzaj.

Procesje te zastąpiły dawny rytuał rolniczy zwany okrążaniem pól, którego celem prawdopodobnie było wyznaczanie granic pola oraz ochrona upraw przed klęskami żywiołowymi, czarami i złymi mocami. Na ziemiach polskich okrążanie pól odbywało się w dwóch terminach: na wiosnę — na dobry początek prac polowych, pomyślny wzrost zbóż i obfite zbiory; na jesieni, po zebraniu plonów — dla ciągłości wegetacji roślin i urodzaju w roku następnym. Z czasem wiosenne okrążanie pól złączone zostało ze świętami kościelnymi i zamieniło się w procesje prowadzone przez duchowieństwo, jesienne przybrało postać wielkich biesiad i obchodów dożynkowych. W tradycji polskiej dniami modlitw o urodzaje (oprócz dni krzyżowych i wspomnienia św. Marka, 25 kwietnia) są także: 15 maja — wspomnienie św. Izydora Oracza, a także 19 lub 25 maja — wspomnienie św. Urbana, papieża, patrona rolników.

W niektórych stronach naszego kraju zachował się zwyczaj, że przy okazji dni krzyżowych zakopuje się butelkę dokumentalną, w której na papierze czerpanym wypisuje się imię i nazwisko proboszcza i wikariuszy, biskupa, papieża i tym podobne.

W wielu polskich parafiach ciągle kultywuje się obchody dni krzyżowych. Warto zadbać, aby zwyczaj wychodzenia z modlitwą poza kościoły — do pobliskich krzyży i kaplic nie ograniczał się jedynie do procesji Bożego Ciała. Dni krzyżowe mogą być czasem intensywnych i wspólnych modłów, które integrują i wzmacniają lud, zwłaszcza zamieszkujący tereny rolnicze. Na miarę naszych możliwości dołóżmy starań, aby ten prastary zwyczaj nigdy nie zaginął.

ADAM MATYSZEWSKI, opoka.org