Archanioł z nieba posłan był, by witaj Matce Boga rzekł. A kiedy ujrzał, że na jego bezcielesny głos bierzesz na siebie ciało, Panie, stanął w zachwycie wołając do Niej:
„Witaj, o wysokości, pojęciom ludzkim niedostępna, Witaj, głębiono nawet anielskim okiem niezbadana, Witaj, bo jesteś tronem Króla, Witaj, bo dźwigasz Tego, co wszystkie dźwiga rzeczy.
Witaj, gwiazdo Słońce nam ukazująca, Witaj, łono Boskiego wcielenia, Witaj, przez którą stworzenie się odnawia, Witaj, przez którą Stwórca dzieckiem się staje. Witaj, Oblubienico Dziewicza”
„Potrzeba nam Cyrenejczyków niosących pomoc w szpitalach, w służbach publicznych, pomagających najsłabszym” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej, którą sprawował w piątek wieczorem w swojej domowej kaplicy. Modlitwa była transmitowana on-line.
Stacja I – Pan Jezus skazany na śmierć krzyżową
Z Ewangelii wg św. Marka: Piłat CHCĄC ZADOWOLIĆ tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mk 15,15).
Piłat doświadczył w sobie przeciwstawnych pragnień, których nie dało się pogodzić. Z jednej strony nie widział powodu, aby skazać Jezusa na śmierć. Z drugiej nie chciał sprzeciwić się tłumowi. Piłat wiedział, że arcykapłani wydali Jezusa przez zawiść. Znał ich złe intencje. Podjął jednak decyzję o ubiczowaniu i ukrzyżowaniu Jezusa. Piłat wiedział, że tłum, który krzyczał nie miał w sobie prawdy. On stał przed PRAWDĄ, stał przed JEZUSEM… a jednak pomylił się…
I my stajemy obecnie wobec próby zwiedzenia nas, różne głosy podpowiadają nam skrajne rozwiązania – od buntu przeciw Bogu po oskarżanie innych i grożenie im karą. Ale prawda jest jedna, jest nią Jezus skazany na śmierć.
Stacja II – Pan Jezus obarczony krzyżem
Z Ewangelii wg św. Marka: Następnie wyprowadzili Jezusa, aby Go ukrzyżowano (Mk 15,20).
Jezus konsekwentnie realizował plan odkupienia człowieka. Wziął krzyż, chociaż jego ciężar po ludzku Go przerastał, a okrucieństwo oprawców wydawało się nie mieć granic. Pozwolił wyprowadzić się poza miasto. W tym samym czasie Piotr zapytany... Czytaj więcej
Czystość jest darem Boga, o który trzeba nieustannie i szczerze prosić. Trzeba też stworzyć dla niej odpowiednie środowisko, w którym nie będzie ona pozbawieniem się czegoś, ale wyborem większej i piękniejszej wartości.
Kiedy w naszych rozważaniach pojawia się słowo czystość i nie dotyczy ono higieny, sytuacja staje się trudna. Bo to słowo zdecydowanie niepopularne i postawa coraz mniej zrozumiała. O ile jeszcze sprawiedliwości czasami przynajmniej oczekujemy, roztropność i męstwo są cechami czy też cnotami wręcz pożądanymi, to czystość w najlepszym wypadku jest dzisiaj postrzegana jako ograniczenie zupełnie niepotrzebne i tylko w wyjątkowych sytuacjach tolerowane. Ale żeby dokonywać takiego wyboru na całe życie? Nawet jeszcze przed „zasmakowaniem” na czym polega jej odwrotność? To nie na nasze czasy. Ale do naszych czasów jeszcze wrócimy, a teraz zajmiemy się Świętym Józefem, którego litania najpierw tytułuje najsprawiedliwszym, a zaraz potem najczystszym. Jeszcze zanim go nazwie najroztropniejszym czy najmężniejszym. W sumie to nie wiem, czy kolejność ma tu jakieś istotne znaczenie, ale zakładam, że tak, skoro jako pierwszy został użyty tytuł męża sprawiedliwego, którym określa Józefa Ewangelia. A czystość jest zaraz potem.
Nie zbliżał się do niej W Ewangelii czytamy, że Józef wziął Maryję do swego domu, „lecz nie zbliżał się do niej aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus” (Mt 1, 25). Nikt z nas nie może wejść do głowy Świętego Józefa, żeby przekonać się, czy był to wybór - aby nie zbliżać się do Maryi - podjęty tylko na czas jej ciąży, czy może od razu myślał,... Czytaj więcej
Stacja narysowana ołówkiem przez Pana Bronisława Lisa (https://www.lebork.franciszkanie.pl)
Stacja I: Pan Jezus na śmierć skazany
Pytał ich namiestnik: „Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?” Odpowiedzieli: „Barabasza”. Rzekł do nich Piłat: „Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?” Zawołali wszyscy: „Na krzyż z Nim!”
Ile bólu niesie ze sobą ludzki los… Ktoś Cię skrzywdził, do głębi zranił? A może zostałeś niesłusznie oskarżony? Do dzisiejszego dnia pamiętasz ból? Wybaczyłeś??? Pozwól Bogu oczyścić twoje wnętrze. Tutaj, stojąc przed tymi, którzy osądzali Jezusa, wybacz tym, którzy zranili ciebie. Zawołaj w swoim sercu: „W Imię Jezusa Chrystusa wybaczam tym, którzy kiedykolwiek mnie zranili. Boże, błogosław im, a moje myśli napełnij pokojem”.
Stacja II: Jezus przyjmuje krzyż na swoje ramiona
Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie!
Czy zdarzyło nam się mieć pretensje do Boga? Może obwinialiśmy Go o niepowodzenia? A może Jego plany różnią się od naszych i nie potrafimy Mu zaufać? Czy nie mamy czasem ochoty powiedzieć, że wszystko, co złe w moim życiu, to wina Boga? Jezus nawet wtedy nas kocha! Bierze nasze obelgi oraz nasz żal na swoje plecy. Nie naciska, nie krzyczy, ale z rozpostartymi ramionami czeka... na nasze zaufanie. „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą”.
Umiłowani w Chrystusie Panu kapłani, osoby życia konsekrowanego, siostry i bracia!
W II niedzielę Wielkiego Postu w Kościele w Polsce przeżywamy już od wielu lat Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami. W tym roku obchodzimy go pod hasłem „Eucharystia i misje”.
Rafael Santi (data wykonania: 1516-1520), olej na desce
Czytany w liturgii ewangeliczny opis Przemienienia Pańskiego pełen jest znaczeń symbolicznych: góra, światło i obłok są w Biblii charakterystyczne dla objawień Boga. "Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich" (Mt 17,1). Twarz Jezusa zajaśniała jak słońce, szata była biała jak światło, ukazali się też Mojżesz i Eliasz a z obłoku dobiegł głos Boga.
Są oni świadkami, którzy potwierdzają widzenie Apostołów i wskazują, że całe objawienie prowadzi do Jezusa. Dodatkowym i niepodważalnym uwierzytelnieniem jest głos Ojca, Który mówi: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" (Mt 17,5).
Co tak naprawdę wydarzyło się na Górze Tabor? Opowiada abp Grzegorz Ryś:
Przemienienie Jezusa miało umocnić wiarę Apostołów oraz przygotować ich na przeżycie męki i śmierci Jezusa. Przemienienie ukazuje też, że do chwały objawionej przez Jezusa dochodzi się przez cierpienie i śmierć. Tak jak każda teofania (czyli objawienie bóstwa) Przemienienie Pańskie budzi fascynację i zachwyt ale zarazem lęk, dlatego św. Piotr powiedział najpierw: "dobrze, że tu jesteśmy" a w chwilę później uczniowie "upadli na twarz i bardzo się zlękli". W religioznawstwie mówi się, że Bóg jest "mysterium fascinosum et tremendum", czyli tajemnicą fascynującą i przerażającą.
W chrześcijaństwie wschodnim święto Przemienienia obchodzone było już w V wieku. Do... Czytaj więcej